Już wiem co niektórzy sobie myślą: “Przecież recenzja Misaki miała być tą ostatnią w tym roku!”. Jak to zwykle w życiu bywa, nie da się wszystkiego przewidzieć. I tak też było w przypadku tej figurki. Nie gniewacie się, prawda?
Już bez zbędnego przeciągania, zapraszam do dalszej części wpisu. Znajdziecie w niej recenzję figurki Holo w wydaniu od Kotobukiya. Oczywiście nie zabrakło całej masy zdjęć.
Mała uwaga: Autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za niekontrolowaną chęć nabycia figurki Holo, po przeczytaniu tej recenzji ;)
